Z PRACOWNI / 2026-10-22
Zanim pojawi się kolor.
O własnych znakach, podpisie i początku pracy.

Tworzenie zaczynam od własnych znaków. Nazywam je runami; traktuję je jak podpis i zaklęcie, od którego zaczyna się praca. To część mojego sposobu wchodzenia w obraz.
Tak zaczął się również „Świetlik i ryba”, jeszcze w sylwestra 2022 roku. Do kolejnych etapów wróciłem po kilku miesiącach. Znaki należą do początku tej historii, nawet gdy później uwagę przyciąga już namalowana woda, ryba albo światło.
Na fotografiach „Fotela” można podejść do narożnika i zobaczyć jeden z takich znaków z bliska. Obok niego widać krawędź płyty i farbę. Podpis istnieje razem z powierzchnią, na której pracuję.
Historia powstawania jest częścią tego, co przekazuję wraz z obrazem. Dołączam do niego dokumentację i certyfikat autentyczności, a pracę opatruję własnymi stemplami. Opowieść o początku i konkretne potwierdzenie autorstwa towarzyszą tej samej rzeczy.
Zobacz obraz i jego historię ↗
