Z PRACOWNI / 2026-10-22
Światło poza farbą.
Jak doświadczenie z filmowej mechatroniki trafiło do obrazu.

„Świetlika i rybę” zacząłem w sylwestra 2022, a ukończyłem wiosną 2023 roku. Powstawał podczas choroby i powrotu do tworzenia po impasie. Praca nad nim wiązała się także z tym, co robiłem wówczas przy filmach.
Projektuję i wykonuję elementy mechatroniczne: łączę mechanikę, elektronikę i programowanie, żeby fizyczne obiekty mogły się poruszać albo świecić. W tamtym okresie wykonywałem takie elementy do francuskiego „Fauna”, polsko-brytyjskiego „Ro” i polskiej „Dziewczyny Szatana”.
Do obrazu przeniosłem doświadczenie pracy ze światłem i ruchem. Rybę rozpisałem na kolejne fazy skoku. Perłowa biel w wodzie zmienia odbiór powierzchni wraz ze światłem. Świetlik jest natomiast diodą LED: układ z tyłu pozwala zapalić rzeczywiste światło nad namalowanym stawem.
Te trzy elementy działają inaczej. Ruch ryby trzeba odczytać z następujących po sobie pozycji. Perłowa farba reaguje na oświetlenie, a dioda sama staje się źródłem światła. Łączy je jedna kompozycja — i moja praktyka, w której film, technologia i malarstwo spotykają się przy pracy nad fizycznym obiektem.
Zobacz obraz i jego historię ↗
